Najnowsze wieści z frontu - http://eepurl.com/Gjin
DSLR bag fashioned after a woman’s handbag.
Oczywiście nie każdej kobiecie akurat taka torba będzie pasowała, ale na 98% będzie pasowała lepiej niż większość dedykowanych toreb fotograficznych. Tak powinno być.
Ola na przykład marzy o fajnym płaszczu, który będąc dobrze skrojonym i eleganckim byłby wykonany z tkaniny technicznej w rodzaju Gore-Tex - może kiedyś się doczekamy takiego momentu, gdy ubierając się w to co nas zabezpieczy przed żywiołami nie będziemy musieli wyglądać jak alpiniści albo członkowie brygady antyterrorystycznej…
Hej siostro - stań dziś znowu prosto!

Na Dworcu Fabrycznym jest sklepik, który lubię odwiedzać. Mam naturę poszukiwacza (powinno być poszukiwaczki) skarbów, a tam skarby odkryć można. Nosi mało wdzięczną nazwę: Tania Prasa i pewnie z tego powodu trafiają tam głównie „stali klienci”, którzy wiedzą jakie drogocenności kryje owo niepozorne wnętrze. Spośród stałych bywalców wyodrębnić możemy trzy podstawowe grupy: łowców przecenionych pism mieszczących „podobrazia” do haftu krzyżykowego z muliny, tropicieli przecenionych pism erotycznych/pornograficznych oraz poszukiwaczy dodatków do Gazety Wyborczej, Polityki i Przekroju.
Moje dzisiejsze zakupy sprawiły, że wyjątkowo można mnie zaliczyć do grupy trzeciej :)
Rachunek opiewał na 5 PLN, a wspaniałość, którą udało mi się upolować to film Bonneville będący w 2008 roku dodatkiem do Gazety Wyborczej. Jak była mi uprzejma wyjaśnić ekspedientka - „Mało tego poszło, bo takie rzeczy to raczej słabo idą”.
Śledząc opinie w internecie na temat filmu dowiedziałam się, że zdobył on nagrody jedynie w krajach europejskich choć cała ekipa to Amerykanie, oraz że to film dla pań.
Nie biorę udziału w debatach o wyższości kina europejskiego nad amerykańskim - nic mi one po prostu nie dają. Zastanowił mnie jednak drugi nurt konwersacji internautów, a ściślej mówiąc fakt, że to wyłącznie kobiety pisały, że Bonneville jest rozrywką zarezerwowaną dla płci pięknej.
Dlaczego pewne realizacje artystyczne świat krytyków i kuratorów metkuje etykietą „sztuka kobieca” wiem - uczyli mnie tego na studiach. Nie wdając się w długie wywody chodzi o dzieła, bądź takie przejawy artystycznej aktywności, które poruszają całą gamę zagadnień związanych z kobiecością, ikonami i stereotypami na temat kobiecości, społeczną rolą kobiet, oczekiwaniami wobec nich, schematami, traumami… I to co jest jeszcze potrzebne, by jako artysta to tej szuflady trafić - bycie kobietą.
Nie chciałabym jednak rozwijać tematu zjawisk związanych z osobliwym według mnie tworem, jakim jest marketing sztuki. Szczególnie interesują mnie bowiem odbiorcy, którzy oglądają i wydają opinie spontanicznie, z tzw. „potrzeby serca”, a nie dla tego, że na tym polega ich praca. Zakładam przy tym, że większość czytelników Gazety Wyborczej to ludzie inteligentni i jak to się enigmatycznie określa, „obyci”.
Dlaczego więc panie nalegały, że ten mądry, głęboki i jednocześnie pełen ciepłego ale też anarchistyczno-punkowego humoru film zarezerwowany jest tylko dla nich? Jeśli dla tego, że wątek fabularny opiera się na podróży 3 kobiet to może wygodniej byłoby od razu zrobić listę filmów według tego klucza i ostrzec panów, że nie zrozumieją. Wszystkie wspaniałości Amodovara, większość Woody’ego Alena, dużą część Lyncha i braci Cohenów należałoby czym prędzej wciągnąć do tego spisu i odpowiednio oznakować w wypożyczalniach i programach telewizyjnych :)
Jeśli chodzi o to, że mężczyźni nie zrozumieją bo mowa tam o namiętnościach, oddaniu, potrzebie wolności oraz wierności temu w co się wierzy, to pozostaje mi pochylić się pokornie i z troską szepnąć: „współczuję Wam Siostry”.
A może to, że mam za sobą 32,5 roku spędzone wśród mądrych pań i żyjących z nimi w symbiozie samców, spowodowało, że nie wiem jak „prawdziwe życie” wygląda.
Może Wy mi podpowiecie? Czy bujam w obłokach, czy powinnam dowiedzieć się o jakiś barierach nie do przebrnięcia, o których w swojej naiwności nie mam pojęcia ? :)
Póki co kończę szczęśliwa i pełna wiary w porozumienie międzyplanetarne.

Na biedę, kłótnie, nieczułych współpracowników, szefów czy ekspedientów (samców i samiczki) proponuję, parafrazując mistrza, następujące środki łagodzące:
BEZPIECZNA JAMKA + PIWKO + BONNEVILLE (a w nim MUZYCZKA)
- Ola
Oh, address bar status indicator… how I have missed you so.
This was the single feature that initially drew me in to the Apple fold. I was incredibly disheartened to see it removed from Safari with the release of Safari 4 and its completely useless status indicator. Today, I am once again a happy man.
Thanks, Apple.
My thoughts exactly!
#iPhone4 is out! Time to get one :) http://drp.ly/19lS8m
Wielka Dziura w Ziemi - nieprawdopodobne! http://drp.ly/181i2E
Zostaliśmy poproszeni o zrobienie reportażu z zawodów bowlingowych. Świetna zabawa, choć ciemno jak biabli (nomen omen bo turniej rozgrywany był w kręgielni „Grakula” w Manufakturze). Atmosfera mroczna a rozgrywający piekielnie skupieni.
Więcej zdjęć na stronie: http://www.petruszka.com/zdjecia/reportaz/
Jak @adobe kocha @apple:http://drp.ly/10mk9A a jak @apple mogłoby odpowiedzieć @adobe: http://drp.ly/10mmfR :D




