Modelka Ania Rajska w trakcie zmiany stylizacji. Sesja zdjęciowa – Łódź, klient: Per Lusso.
Jacek Rydzyński #2
Iniemamocni
I can rule the World!
Macieżyństwo/Motherhood 3
Znana-nieznana
Kasię znamy od wielu lat. A właściwie - z Kasią witamy się od wielu lat i mówimy cześć, kiedy wychodzimy z pracy.
Mamy świadomość tego czym się zajmuje i że lubi chodzić na wysokich obcasach.
I gdyby nie fotografie portretowe, które dla niej robiliśmy, pewnie w najlepsze znali-nie znalibyśmy się po dziś dzień :)
Sesja udała się dlatego, że Kasia nam zaufała, ale przede wszystkim dlatego, że zaufała sobie. Chciała mieć po prostu, dla własnej przyjemności kilka swoich portretów. Okazało się jednak, że ogarnęły ją wątpliwości - czy się nadaje, czy sobie poradzi. Takie wątpliwości ma zdecydowana większość ludzi, których portretujemy - na szczęście Kasia dotarła do studia. I była (i w ogóle jest) fantastyczna. Powiedziała, że oddaje się w nasze ręce a potem… psiejsko-czarodziejsko powstały piękne fotografie portretowe :)
Kasiu, dziękujemy Ci bardzo za poczucie humoru i szczerość. Praca z Tobą była czystą przyjemnością :)
Ola i Marcin
Ola Dmitrów + Marcin Petruszka - Fotograf Łódź
DYMNY STWÓR wąchający komin - o to co widzi fotograf w Łodzi, kiedy zerwie się o świcie.

Już go polubiliśmy i nazwaliśmy Frulon. Wydaje nam się niegroźny, choć zważywszy na to z czego zbudowane ma ciało… Jak myślicie czy Frulon jest pokojowo usposobiony?
A propos zdjęcia z Frulonem ponad Łodzią. Od dawna mieliśmy taką potrzebę, żeby zestawiać zrobione przez nas fotografie z fragmentami tekstów. Myślimy o PODZIWIANYCH I ZNANYCH autorach, ale czas pokaże czy w rozpoczynanym właśnie wątku „Zdjęcie + Tekst” nie pojawią się wypowiedzi CIEKAWYCH LECZ NIESŁAWNYCH. Frulon, który przyleciał nad Łódź, rozpoczyna więc niniejszym ową serię. Mamy nadzieję, że będzie Was inspirować. A może ktoś w komentarzu dołączy napisany bądź lubiany przez siebie tekst. Zapraszamy do współpracy…
Lasy płonęły -
a oni
na szyjach splatali ręce
jak bukiety róż
Ludzie zbiegali do schronów -
on mówił że żona ma włosy
w których się można ukryć
okryci jednym kocem
szeptali słowa bezwstydne
litanię zakochanych
Gdy było bardzo źle
skakali w oczy naprzeciw
i zamykali je mocno
tak mocno że nie poczuli ognia
który dochodził do rzęs
do końca byli mężni
do końca byli wierni
do końca byli podobni
jak dwie krople
zatrzymane na skraju twarzy
Zbigniew Herbert - Dwie krople (Struna Światła, 1956)
Ola Dmitrów + Marcin Petruszka - Fotografia Łódź
Nasza pierwsza fotografia kulinarna :)
Marysia strasznie chciała dzisiaj upiec ciasto - nie było łatwo, bo nie mamy pełnowymiarowego piekarnika. Ale mamy mikrofalówkę więc… dała radę (z odrobiną pomocy :)
Tarta wyszła taka ładna, że musiałem się strasznie spieszyć, żeby ta fotografia w ogóle powstała. Całe szczęście - była pyszna i nie przetrwała jednej rundy - nokaut techniczny w 2 minuty :D
Kto ma lepsze?
Ola Dmitrów + Marcin Petruszka - Fotograf Łódź
Z Dziennika Pokładowego 21.01.2012
Cześć,
Oglądaliśmy kilka dni temu film o przyjaźni.
Nie umiem w tej chwili tego zrozumieć, dlaczego zwykle na szczere i bezpośrednie wyznania: „Jesteś moim przyjacielem, cieszę się, że Cię mam” w odpowiedzi pada: „…Daj spokój, nie ma o czym mówić, nie mówmy o tym…”
Nie ja na szczęście słyszę tego typu odpowiedzi, ale takie rozmowy toczą się w moim otoczeniu. Zaczęłam się zastanawiać dlaczego uważa się, że otwarte wyznania na temat przyjaźni są pretensjonalne lub w najlepszym razie patetyczne.
Film o którym piszę to na pierwszy rzut oka powielająca schematy hollywoodzkie, tzw. komedia obyczajowa. Żadnych nagród nie dostał, forma wizualna też pozbawiona spektakularnych poszukiwań.
Jednak dobrze nam się go oglądało. Ale co najważniejsze dla mnie, na dobre zadomowił się w mojej głowie i przypomina mi o sobie. Minęło parę dni, zobaczyłam i przeczytałam jeszcze parę rzeczy, a on umościł się wygodnie i chyba zostanie ze mną na dłużej. Szczególnie jedno zdanie: „…A do kogo Ty możesz zadzwonić o 3 nad ranem?”.

Właściwie to sama jestem zaskoczona tym, że „Mój najlepszy przyjaciel” tak bardzo dał mi do myślenia… i że tak bardzo go doceniam. Myślę, że jest tak właśnie dlatego… że niepopularnie wprost… i niepretensjonalnie konkretnie - mówią tam o przyjaźni.
Ps. Można go z łatwością obejrzeć tu: http://www.iplex.pl/filmy/moj-najlepszy-przyjaciel,1554
Szczerze pozdrawiam moich przyjaciół : )
Ola
Ola Dmitrów + Marcin Petruszka - fotograf Łódź
Fotografia ślubna - Łódź, Krysia i Jurek - Przygotowania

Co jest lepsze?
Idealne oświetlenie, wysmakowana kolorystyka i wyciszone emocje, czy ujęcie reporterskie, z emocjami tak silnymi i prawdziwymi, że trzeba mieć język giętki jak Słowacki, by je opisać, choć chcielibyśmy by powstało z trochę innego kąta, pokazywało więcej twarzy Krysi i siostry, która jej pomaga?






