O Panu, który nie mieścił się w szufladzie. #1
Rozdział Pierwszy, o tym jak Pan Phill przemierzał świat.
Phill Niblock ma dzisiaj 77 lat.
Przez pół życia sądził, że jest fotografem lecz okazało się, że tak naprawdę czuje się szczęśliwy jako muzyk…ale od początku.
Kiedy Pan Phill był młody, ludzie z Nowego Jorku mówili mu: „Dobry z ciebie fotograf” i dawali mu różne fajne nagrody, za to, że robił ładne zdjęcia. Zdjęcia te pokazywały pięknych tancerzy i śliczne tancerki. Było dużo blasku i połysku, ale panu Phillowi czegoś brakowało. Wreszcie, po dziesięciu latach pracy w Judson Dance Theatre, poczuł, że czas w drogę.
Przemierzył Japonię, Chiny, Brazylię, Portugalię, Meksyk i wiele innych odległych krain. Dotarł nawet na Arktykę.
Nie chciał jednak podziwiać wielkich i zamożnych miast, władanych przez królów i bogaczy. Pragnął przebywać ze zwyczajnymi ludźmi. Odwiedzał więc wioski i miasteczka, i fotografował prostych ludzi i ich życie. Miał też ze sobą kamerę, więc oprócz zdjęć, robił filmy. A że ludzie z którymi przebywał głównie pracowali, utrwalał na taśmie ich ciężką pracę.
Fotografia ta przedstawia Pana Yanjiao przy pracy.Pan Phill cieszył się, że fotografuje człowieka w ruchu i że jest to ruch całkiem inny od tego jaki obserwował w teatrze i któremu do tej pory poświęcał całą swoją uwagę.
Mijały tygodnie…
Więcej o Panu Phillu i o tym, jak nie dał zamknąć się w szufladzie przeczytacie pojutrze.
Jutro zaś kolejna opowieść autorstwa słynnego na Całej Ulicy, fotografa noszącego konspiracyjno-przymilny pseudonim Mucio Bej.
Pozdrawiam wszystkich czytelników przy odbiornikach i mówię już dobranoc.
Ola
Ola Dmitrów + Marcin Petruszka - Fotografia ślubna Łódź
