Przychodzą do nas fajni ludzie!
Zabrałam się dzisiaj za wiosenne porządki. Myślałam, że posprzątam mieszkanie, ale jak to najczęściej u mnie bywa – zajęłam się pracą. Porządkując zbiór zdjęć w komputerze, wyrzucałam z niego fotografie, które „zajmują miejsce”. I tak dotarłam do folderu OLA I MACIEK – ZDJĘCIA ŚLUBNE, ŁÓDŹ I OKOLICE. Wyrzucając, przeglądałam i się uśmiechałam. Potem się wzruszałam i znowu, uśmiechałam. Przychodzą do nas fajni ludzie…
Mimo całego narzekania, które słyszymy wokół, że ludzie nie doceniają ambitnych zdjęć, a ci co doceniają to z kolei intelektualiści i ich nie stać na wynajęcie profesjonalnego fotografa, no i że tak w ogóle to kryzys i bryndza… mimo tego wszystkiego, cały czas przychodzą do nas ludzie po zdjęcia i do tego jeszcze – fajni. W tym momencie – odpukuję w niemalowane, bo w kontekście „ciężkich czasów” jakoś to zbyt optymistycznie zabrzmiało ;)
A potem pomyślałam sobie, że może to też kwestia tego, jak oceniamy to co nas spotyka. To, że przez zdecydowaną większość czasu jakim dysponuję zajmuję się pracą, mogło by być powodem do narzekania, a już na pewno można by mnie było nazwać bezduszną pracoholiczką.
Ja siebie tak nie nazwę, bo wiem dlaczego lubię spotkania z ludźmi i robienie im fotografii ślubnych. Lubię to bo wtedy mam niezwykłą okazję pracować z ludźmi, a nie z ich profesjonalnymi „rolami”. Obydwoje z Marcinem, staramy się być taktowni i dyskretni, po skończeniu zdjęć nie opowiadamy o życiu naszych klientów. Mamy ten ogromny komfort, że nie konfrontujemy się z maskami i zbrojami, które ludzie zmuszeni są nosić w zawodowej części swego życia. Spędzamy z tymi ludźmi wiele godzin ciężko pracując ale w zamian za to, możemy portretować ich w bardzo dobrych i „prawdziwych” momentach życia.
Myślę, że najlepsze co mogę zrobić w tym punkcie mego wywodu, to zilustrować go adekwatnymi fotografiami ;)
Dziękuję jeszcze raz – w imieniu swoim, jak i małżonka – Oli i Maćkowi za zaufanie i miło spędzony czas(pracy :)
Ola Dmitrów
Ola Dmitrów + Marcin Petruszka - Fotografia ślubna Łódź/Zdjęcia ślubne Łódź
Zostaliśmy poproszeni o zrobienie reportażu z zawodów bowlingowych. Świetna zabawa, choć ciemno jak biabli (nomen omen bo turniej rozgrywany był w kręgielni „Grakula” w Manufakturze). Atmosfera mroczna a rozgrywający piekielnie skupieni.
Więcej zdjęć na stronie: http://www.petruszka.com/zdjecia/reportaz/
